Rowerowy weekend 2012 DAY1 - GOTO HOMETOWN

Piątek, 20 lipca 2012 · Komentarze(5)
Kategoria 150-200, Wycieczka
PKP (Bydgoszcz Zachód -> Piła Głowna)
Piła - Gostomia - Rusinowo - Tuczno - Rzerzyca - Nowa Korytnica - Niemieńsko - Drawno - Choszczno - Piasecznik - Stargard Szczeciński

Niemal identyczny wyjazd jak w zeszłym roku. Rano pakuję się do pociągu relacji Bydgoszcz Zachód - Piła Główna.
Miłe zaskoczenie, że pojawiły się wieszaki rowerowe i tym razem po powieszeniu roweru mogłem wygodnie usiąść w przedziale obok.

Ucywilizowany przedział rowerowy w EZT © alex

Wysiadam w Pile na dworcu i czeka mnie tor przeszkód przez tunele podziemne aby wyjść do miasta. Po przetarganiu roweru po schodach chwilę przygotowuję się do jazdy i ruszam w trasę.
Prognoza pogody niestety nie jest zbyt optymistyczna, bo na całej trasie spodziewany jest zachodni wiatr około 18km/h, czyli non-stop w w-mordę-wind.
Trasą dobrze mi znana z zeszłego roku, więc spodziewam się serii podjazdów tuż za Piłą, chyba dzięki temu, że wiedziałem co mnie czeka poszło znacznie lepiej niż w zeszłym roku. Im wyżej tym coraz bardziej daje się we znaki wiatr spowalniając mnie do 16-18km/h. Po minięciu Gostomii zaczyna się leśny odcinek tutaj wiatr już tak nie hula jak na otwartych polach jednak cały czas prędkość jaką utrzymuję to niewiele ponad 20km/h. Mijam Tuczno i zjeżdżam na lokalne drogi kierując się w kierunku otuliny Drawieńśkiego Parku Narodowego. Mijam kolejne wsie gdzie czas jakby się zatrzymał, za Jeziorkami wjeżdżam na urokliwy leśny odcinek o zaskakująco dobrej nawierzchni i w locie cykam fotę.

Leśny odcinek Jeziorki - Krępa Krajeńska © alex

Dojeżdżam do Krępy Krajeńskiej i tutaj na jakieś 8km kończy się asfalt, a zaczyna leśny szutrowy odcinek. Jak na leśną drogę jest wyjątkowo szeroka na tyle, że mogą minąć się dwa auta. Nawierzchnia utwardzona, więc spokojnie trzymam 20km/h klucząc między wszechobecnymi kałużami. Po prawej i lewej stronie co chwilę miejsca postojowe dla amatorów owoców runa leśnego, których i dzisiaj nie brakuje. Mijam leśniczówkę w Nowej Korytnicy, przy której funkcjonuje pole campingowe. Przepływająca w sąsiedztwie rzeka Korytnica przyciąga tutaj miłośników spływów kajakowych. Korytnica wpada w okolicach Bogdanki do Drawy, a cały ten rejon słynie ze świetnych warunków dla spływów kajakowych.
Przed Niemieńskiem robię półgodzinny postój na posiłek, makaron z twarogiem i banan na deser.

Posiłek na leśnym postoju. © alex

Ruszam dalej i po chwili czuję jak tylne koło dobija do obręczy – złapałem gumę. Pierwszy raz przydarza mi się to na dłuższym wyjeździe. Zmieniam dętkę i po 15 min jadę dalej.

Zmiana dętki. © alex

Wyjeżdżam z lasu na otwarte przestrzenie, gdzie wiatr skutecznie przypomina o sobie. Kręcę dalej przez Drawno w kierunku Choszczna, na tym odcinku parę większych podjazdów wyciska ze mnie ostatnie siły dobrze, że od Drawna jadę w osłonie lasu, który umniejsza działanie dokuczliwego wiatru. Jadę dalej, mijam Choszczno, Piasecznik i wjeżdżam na najgorszy fragment trasy o asfalcie w fatalnym stanie. Trzęsie tak mocno, że z przyjemnością wspominam szutrowy leśny odcinek sprzed około 30 km. Pojawia się ból głowy, którego przyczyny znowu nie potrafię zidentyfikować. W Witkowie dookoła pola i otwarte tereny gdzie wiatr dudni na całego ostatnie kilkanaście km jadę w istnych męczarniach katując się do granic wytrzymałości. Podjazd na wiadukt nad drogą S10 na wjeździe do Stargardu pokonuję na młynku z prędkością pieszego.
Jeszcze kilka km i będę w na miejscu, w mieście dojeżdżam do ulubionej lodziarni przy al. Żołnierza gdzie serwują najlepsze lody włoskie. Posilam się dużym śmietankowym i spacerowym tempem docieram do celu ujechany na maxa.

Komentarze (5)

O witam, zawitałeś w moje rejony. Zapraszam na mój blog,dużo jeżdżę tego lata po okolicach Piły
http://sokhar.blog.pl
Na Gostomię mogłeś jechać inną trasą: Piła - Kotuń - Pokrzywno - Róża Wielka - Gostomia, mniejszy ruch samochodowy

Sokhar 19:40 sobota, 1 września 2012

Litwę w tym roku odpuściłem. Nie chciałem jechać sam. Pojechałem zaliczać gminy na Pomorzu Zachodnim.

Keto 19:36 poniedziałek, 30 lipca 2012

Fajna trasa. Ja również uwielbiam okolice Piły. Od 2009 roku jeżdżę 2 dniowe na rajdy organizowane przez pilski PTTK zwane "Magiczną Sobotą". Impreza odbywa się corocznie, z reguły w drugiej połowie sierpnia i obejmuje tereny dookoła Piły. W tym roku też się wybieram:)

przemekturysta 22:19 sobota, 28 lipca 2012

Myślałem, że będzie raczej Litwę objeżdżał.

alex 10:07 czwartek, 26 lipca 2012

Fajna trasa, tez powoli zacynam penetrowac okoice Piły i Noteci, choc Keto drąży teraz te rejony dokładniej, jutro ma dotrzec do kalisza pom. Rower z sakwami - jak miło popatrzec.

jarmik 07:30 czwartek, 26 lipca 2012
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa dzikt

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]