Już ponad 3 lata w Bydgoszczy, a nigdy jeszcze nie byłem do tej pory w dolinie śmierci. Jak widać zostało to skutecznie nadrobione :-). Niezłe piaszczyste zjazdy i pojazdy w stronę Myślęcinka.
Z samego rana do Torunia. W Toruniu posiłek na Bulwarze Filadelfijskim. Było dopiero przed 11.00 więc decyzja, że zahaczę jeszcze o Chełmżę. Do Chełmży wiatr w plecy na szosie spokojnie dawało się trzymać 40km/h. Od wyjazdu z Chełmży silny w-morde-wind prędkość ledwie 20km/h. W Unisławiu już nieźle umordowany decyduje się skorzystać z Arivy PCC ;-)
Rower to mój styl życia ;-)
Co mnie kręci:
- dynamiczna jazda gravelem po szosach i szutrach.
- techniczna jazda krętymi singlami w terenie 29er'em.
- turystyka rowerowa, czyli jazda z sakwami i biwakowanie na łonie natury.